Blisko połowa Polaków chce dojeżdżać do pracy nie dalej niż 15 km.
Z kolei co trzeci twierdzi, że mógłby przemieścić się od 15 do 50 km – wynika z danych Kantar Millward Brown dla Work Service. Okazuje się, że łatwiej namówić Polaka do pracy za granicą kraju niż w innym mieście w Polsce.

Bezrobocie jest rekordowo niskie, ale to nie oznacza, że w całym kraju sytuacja jest równie dobra. Wciąż w dwóch województwach warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim odsetek osób bez pracy jest dwucyfrowy. Co więcej, w skali kraju są miejsca, gdzie w odległości 100 kilometrów różnica w poziomie bezrobocia jest ogromna. Przykładem powiat szydłowiecki, gdzie bez pracy jest 25,8% mieszkańców, a znajduje się on nieco ponad 130 km od Warszawy, gdzie bezrobocie wynosi 2%. To pokazuje, że wiele osób nie jest skłonnych do dalszego dojeżdżania do miejsca zatrudnienia.

Badanie_dojazd_do_pracy

49% badanych przez nas pracowników twierdzi, że może dojeżdżać do miejsca zatrudnienia 15 km czyli tak naprawdę jest to podróż w ramach rejonu zamieszkania. Co trzeci deklaruje podróż od 15 do 50 km. Problem pojawia się, kiedy praca jest dalej czyli powyżej 50 albo 100 km. Gdyby pracownicy byli bardziej skłonni do dojeżdżania to w wielu regionach kraju bezrobocie byłoby dużo niższe. Pracodawcy szukają kandydatów, a ci wielokrotnie mimo, że nie mają zatrudnienia to nie chcą opuszczać swojej miejscowości w poszukiwaniu pracy. Nawet jeśli kilkadziesiąt kilometrów dalej jest dostępna od ręki. Widać też, że im większe zarobki tym większa skłonność do dalszych dojazdów. Najmniej chętni są ci, którzy zarabiają do 1999 zł netto, a najbardziej ci, którzy co miesiąc otrzymują powyżej 3999 zł na rękę – komentuje Andrzej Kubisiak, Dyrektor ds. Analiz z Work Service S.A.

 

Bony relokacyjne niezbyt popularne

W ciągu 2,5 roku istnienia bonów wprowadzonych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej , skorzystało z nich jedynie 30 tys. osób bezrobotnych.  W ramach bonów, bezrobotni do 30 roku życia mogą otrzymać środki na pokrycie kosztów zakwaterowania jeśli zdecydują się na pracę poza miejscem zamieszkania. Dofinansowanie sięga poziomu 2-krotności przeciętnego wynagrodzenia. Z tej opcji w zeszłym roku skorzystało ponad 13 tys. osób, w 2016 roku niewiele ponad 10 tys., a  w pierwszej połowie 2015 roku już 6,8 tys. bezrobotnych.

Promocja migracji wewnątrz kraju bardzo słaba

Tylko 15% firm zachęca pracowników do podjęcia zatrudnienia poza miejscem zamieszkania. To pokazuje, że wciąż w Polsce zarówno kandydaci, jak i pracodawcy nie są zwolennikami wewnętrznych migracji. Jakie działania najczęściej podejmują firmy by zachęcić kandydatów do zmiany miejsca zamieszkania?

relokacja

 

Najczęściej na czynne wspieranie migracji wewnątrz kraju decydują się firmy duże, bo i one potrzeby mają największe. Wśród tych zatrudniających powyżej 249 osób działania prowadzi 19% z nich. Najrzadziej decydują się małe, wśród których odsetek wynosi 14%. Warto zwrócić uwagę, że połowa badanych przez nas przedsiębiorców sygnalizuje, że pracownicy z innych miast sami się do nich zgłaszają. Jednak wraz z rosnącymi problemami kadrowymi sytuacja będzie musiała się zmienić, bo bez zachęt do migracji wewnętrznych wiele miejsc będzie pozostawać nieobsadzonych i wówczas jedynym rozwiązaniem będzie sięganie po pracowników zza granicy – dodaje Andrzej Kubisiak.

źródło:mat.pras. WorkService